Zitom na blogu!

Zitom psianknie w dzianniku, co tlo po naszamu je psisany!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pyry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pyry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 listopada 2012

Śwantomarciński rogol

Coła Polska Śwanto Nipodległości fejruje*. Jeni łodpoczywajo i coły dziań w telezizor ślypsiajo, jansi z powago ido łobaczyć żolnierzy na pochodzie, abo jek ci lorbasy* sia bzijo, krsio zalewajo i ludziska straszo na łulicy w Warsiazie- nowo nacjonalistyczno partyje sobzie wydumali. Nie wciórcy w jeno Polske zierzó i bez to polityke sia dzisioj wadzo*.
A niech robzio co chco, w Pyrach dziań jedenastygo nowembra jenaczy sia zidzi. Łof nicht sobzie politko łba ni truje. Poznań dzisioj fejruje dziań Śwantygo Marcina- patrona ważny łulicy. Jeno coby wiarusy* za łeb sia tero nie złapali z nidozierzaniam to dodam, co pochód nipodległości tyż w korowodzie śwantomarcińskam jidzie. Komu na pochodzie żonierzy i wystópsieniach rajców komudno*, tan niech przyciójgnie na łulice Śwantygo Marcina. Korowód je fest- kolorowy, same dziwota, jek na karnewale abo jermarku dominikańskam w Gduńsku. Jedan w zielgam jadoncam kole i w łogań dmucho, zaroz potam zielga głowo fura, abo zbzity z ołtam statek płynie, jeno noważniejszy je rzymski legionista na koniu- parton dzisiejszej zabawy. Jek łuż domaszerowoł do zamku cesarskiego dostoł klucz do mniasta i łod teroz wciórcy mogli sia bazić. Atrakcji buła wuchta (gwołt), dlo dziotków buły stare dobre zabawy jek cymbergaj abo gry mniejskie. Kożdy mógł sia zapsisoć na werksztaty rankodzieła abo łóglondoć tyatry i performanse w podwórkach. Pozietrze po łobziedzie sia popsuło i dyszcz chlapoł, jeno nawet wtedy młodzi groli w polo na kołach! Wszandzie- kele kożdygo winkla stoji grajek i gro muzike. Bez cało łulice reja* straganów, dzie możno kupać sławne rogole śwantomarcińskie- dzisioj kożdemu brok zjeść jednego. Kele zamku je scena, dzie grajo znane i lokalne zespoły, a na sinał na niebzie zidoć kolorowe fojerwerki. Komu buło ni gwołt poszed eszcze na koncert Kultu w poznańskich targach. Tak sia łu naju pyry radujo z wolności.





Na fertyk łopoziam woma ło jenam grajku z Pyr, chtórny gro na stacji bany abo na storym rynku. Ludziska go znajo z cajtunku, dzia ło niam psisali na psierszyj stronie, bo wygroł sprawe w sądzie. Tan nie chcioł mandat za gronie na łulicy płacić. Trasiuł am go w drodze na Łazarz i jek am łobaczuł, co łón nie tylo na gitarze gro, jeno no brómejzie tyż to jo mu do tyj muziki swojo brómejzo dogrywoł. Tak łuż co jekiś cias jek go trasia to gromy i spsiywamy bluesa.
----------------------------------
fejrowoć- obchodzić
lorbas- huligan
wadzić- kłócić
wiarus- gorliwy polak
komudno- nudno
reja- rząd

niedziela, 26 lutego 2012

Niydzielna rejza po mnieście

Zima chyba łuż prycz jidzie. Sprowdy psiankne pozietrze dzisioj mowam, jeno tan zietr* znowój zieje* jek w Bziesówku (tamój to łuż nie zietr, jeno bziesy)...
Dzisioj am buł znowój na rejzie kołam*. Nopsierw buł am na sumie w kościele na Wildzie- takim jenym neoklasycystycznym, monumentalnym, co zidzioł sia prazie jek śwantynie greckie. Potam pojechoł am łobaczyć kermas z łoblekami. Myśloł am, co cósik lekkiego na ziosne kupsia, jeno ja do kupania ni mom łba. Pora mninut am szukoł, nic nie nolozł i prazie am pofuroł no Łazarz. Lazarus- jek to mniamcy kedaj mnianowali, lejduje sia ma nobarzi ze wciórkich fyrtlów* (zydlungów) w mnieście. No moge eszcze rachować w to Jeżyce, Wilde, Śródkę, ale na Łazarzu czuja sia trocha jek łu siebzie na Łolstyńskam Zatorzu- Rychtyk jół! I tamoj zawdy kupam tubake, ale dzisioj niydziela i drzwi do trasiki zawarte... No szczajście mnioł am w swoji rejzentaszy aparat, a co pozietrze, jek am łuż woma móziół je psiankne to fotki zrobiuł am fest! Jekam tak robziuł łone łobrozki, trosili* na mnia bezdomne bruderki. Poprosili ło sztyrdzieści groszy na bułkę, abo kaszankę i pokazali tutkę z nowym, pełnam szamponam do włosów mózioc: "Łobacz Pan, jakie dzisiaj wiara rzeczy wyrzuca na śmietnik!". Sprowdy sznapuchy łod niych am nie wyniuchoł, żol mnia sia zrobziuło, a co ksiundz no kazaniu dzisioj móziół co w Zielgi Post brok* jałmużnę bziednemu łoddoć to doł am trocha psianiandzów. Dziankowoli barzo. To chyba śwanty Łazarz ma kazoł pomóc w potrzebzie, bo to patron żebraków. W drodze nazad tylo am sia trocha posilił łobziadkiem i szpacyru buł fertyk.

--------------------------

zietr zieje- wieje wiatr
rejza kołam- przejażdżka rowerem
fyrtel- dzielnica
trosili- trafili, spotkali
brok- trzeba

środa, 9 listopada 2011

Warnijok w Pyràch

Jek zieta, abo eszcze niy am sia tero przeprowadziuł i aż nà Pyry do mniasta kedajszego stołecznego Poznania wyciójgnoł. Jeno nie mniejta żolu, bo co mniasiónc abo ji ziancy rozów banda w Łolstinie, w nàszy psiankny Warniji. Łuż łof trocha ciasu sobzie mnieszkom, zianc mom ło czam blubroć. Blubroć? Po naszamu- godoć. Znowój am sia zaboczuł i muzia jek Pyra- nie rozjadoźta sia na mnia. No recht, bo Pyry nie gansi, swojo godke tyż majó.
Poziam woma co w Pyrach dycht inksze życie. Gwołt budujo nà Ojro 2012, gwołt ołtów nà sztrosach. Ludziska sia jadożo i jido nawet jek je czerwony ampel. Bimby (po poznańsku tramwaje) tyż sia czajsto zapóźniajo. Chto z Łolstinioków narzeko niech trocha pomnieszko w Poznaniu. Jo sia na nic nie jadoże, bo po mnieście rejzuje kołam.
Kołam to buł am pewnam razam na fyrtlu Łazarz. Tamoj brukowałem kupsić tubake, bo łuż warnijskiej mnioł am nie gwołt. Zasłuchoł am co na Łazarzu przedajo fest pokrzepki, jeno noleźć dzie przedajo łuż nie tak ajnfach. Objechoł am cały Rynek Łazarski i nie nolozł. Endlich am spytoł jenego ołtochtona. Grusek poziedzioł i poredził cobym sia nie zapóźniuł, bo łuż rychtycznie prazie zawarli trasike. Jeki szurek kupowoł tamoj tubake królewsko, zianc i am wziół tyż, bo sprowdy fest je. Ten fejnkost (delikates) am zażył potam w cytadeli wśród ksiotów rosarium.