Na Boże Ciało i weekend wyjechoł am na Warnija. Pewnikam pozieta, co mnia tak te cołe ojro przegnało z Pyr. Jół, gwołt sia tamój dzieje. Gwołt sia w mnieście nabudowoło. Jek to mózio- za psieńć dwunasta postazili nowy banóf, łodnozili siuła sztros, torów dlo bimb, skwerów. Nie banda narzekoł- wciórko psianknie, jeno jek przyciójgneli do naju grać w skóre Irlandczyki, Chorwaci i Włosi to chyba poczuli sia lepsiy jek łu siebzie w chałupsi. Kożdego narodu taka wuchta, jek sztudentów w Łolstynie, a jek noczeli łurdykować to łuż mnieszkańcy sia bojo z chałupy wychodzić.
Na Warniji jek zawdy spokojniej, ale tyż winszowalim noszym coby z Grekami wygroli. A jek buło fejn pozietrze to pojechalim na szpacyr nad jyzioro Linowskie, a w niydziela aż na puwysep Lalke- na jyziorze Łańskim wyciógnelim. Sprowdy siuła sztrosy zrobzilim, bo ołto brok buło łostazić z psiańć kilometrów przed jyzioram. Zaczelim endlich remontować tyż kapliczke warnijsko kele Bziesowa. Zielgie buło nosze zaskoczenie, jek sia po krzyżu na niy doziedzielim, co stojała tak łuż łod 1700 roku- tan zabytek je na 312 lat stary!
Teroz jade nazad do Pyr. Ziersza am nie napsisoł, ale chtoś hymn na ojro po naszamu zaspsiewoł:
HYMN OJRO PO WARNIJSKU>>
Zitom na blogu!
Zitom psianknie w dzianniku, co tlo po naszamu je psisany!
poniedziałek, 11 czerwca 2012
niedziela, 26 lutego 2012
Niydzielna rejza po mnieście
Zima chyba łuż prycz jidzie. Sprowdy psiankne pozietrze dzisioj mowam, jeno tan zietr* znowój zieje* jek w Bziesówku (tamój to łuż nie zietr, jeno bziesy)...
Dzisioj am buł znowój na rejzie kołam*. Nopsierw buł am na sumie w kościele na Wildzie- takim jenym neoklasycystycznym, monumentalnym, co zidzioł sia prazie jek śwantynie greckie. Potam pojechoł am łobaczyć kermas z łoblekami. Myśloł am, co cósik lekkiego na ziosne kupsia, jeno ja do kupania ni mom łba. Pora mninut am szukoł, nic nie nolozł i prazie am pofuroł no Łazarz. Lazarus- jek to mniamcy kedaj mnianowali, lejduje sia ma nobarzi ze wciórkich fyrtlów* (zydlungów) w mnieście. No moge eszcze rachować w to Jeżyce, Wilde, Śródkę, ale na Łazarzu czuja sia trocha jek łu siebzie na Łolstyńskam Zatorzu- Rychtyk jół! I tamoj zawdy kupam tubake, ale dzisioj niydziela i drzwi do trasiki zawarte... No szczajście mnioł am w swoji rejzentaszy aparat, a co pozietrze, jek am łuż woma móziół je psiankne to fotki zrobiuł am fest! Jekam tak robziuł łone łobrozki, trosili* na mnia bezdomne bruderki. Poprosili ło sztyrdzieści groszy na bułkę, abo kaszankę i pokazali tutkę z nowym, pełnam szamponam do włosów mózioc: "Łobacz Pan, jakie dzisiaj wiara rzeczy wyrzuca na śmietnik!". Sprowdy sznapuchy łod niych am nie wyniuchoł, żol mnia sia zrobziuło, a co ksiundz no kazaniu dzisioj móziół co w Zielgi Post brok* jałmużnę bziednemu łoddoć to doł am trocha psianiandzów. Dziankowoli barzo. To chyba śwanty Łazarz ma kazoł pomóc w potrzebzie, bo to patron żebraków. W drodze nazad tylo am sia trocha posilił łobziadkiem i szpacyru buł fertyk.
--------------------------
zietr zieje- wieje wiatr
rejza kołam- przejażdżka rowerem
fyrtel- dzielnica
trosili- trafili, spotkali
brok- trzeba
piątek, 24 lutego 2012
Prazie ziosna?
Słuchoł am, co na Warniji furajo łuż żurazieI po śniygu, jeno olsy na RatajachLudziska mózio- to łuż chyba ziosna prazieA przecie siuła do Apryla i MajaPozietrze- roz dyszcz i śwaci nierozCiasam ciamno i mocny zietr wokółI choć mowam Zielgi Post terozBez te pozietrze jekiś dziwny niepokój...
sobota, 31 grudnia 2011
Z Angolam rejzy po Warniji
Jek łu waju Gody*? Łuż downo po niych, dzisioj łuż bańdziewam łoblewoć nowy rok!
Wczoraj mnielim ciykawy dziań. Rejzowalim* dzisioj z mojó siostro i jenam Angolam, chtórzy przyciójgneli z Inslów* do familiji na śwanta. Łolstyna to Angol łuż trocha łobaczuł, a dzisioj rejzowalim po Warniji i Mazurach, zianc po kedajszych Ostprojzach. Ciasu mnielim nie gwołt, bo zima tero łoddo i sia chibko psioruńsko ciamno robzi.
Pojechalim nopsierw do Reszla, jeno w drodze łobaczylim czy eszcze zietrak i pałac w Bęsi eszcze stojó.
Jek stojały, tak eszcze só- zietrak z 1810 łod downa bez skrzydeł no i dworek bez gbura łoszpecony latami.
Wczoraj mnielim ciykawy dziań. Rejzowalim* dzisioj z mojó siostro i jenam Angolam, chtórzy przyciójgneli z Inslów* do familiji na śwanta. Łolstyna to Angol łuż trocha łobaczuł, a dzisioj rejzowalim po Warniji i Mazurach, zianc po kedajszych Ostprojzach. Ciasu mnielim nie gwołt, bo zima tero łoddo i sia chibko psioruńsko ciamno robzi.
Pojechalim nopsierw do Reszla, jeno w drodze łobaczylim czy eszcze zietrak i pałac w Bęsi eszcze stojó.
Jek stojały, tak eszcze só- zietrak z 1810 łod downa bez skrzydeł no i dworek bez gbura łoszpecony latami.
Z ołta zidzielim jek zza pagóra wyglundajo zieże katedry i zomku Reszelskiego. A w Reszlu- nopsiankniejszam mniasteczku na Warniji jek zawdy- zidoki z zieży zamkowy sprowdy fest, szpacyr po staram mnieście tyż mniły... łod łostatniyj zizyty jeno kamnienica sia zawaluła :(.
Dojechalim endlich* do Śwantolipki, dzie łoczam nie moglim łuzierzyć! Bazylika sia zmnieniuła z żółtyj w różowo jek woda z zinko! I wcale nie machluje!* No psierwszy rzut łoka kożdy zaro pozie, co taka zmniana mu dycht nie sztymuje*. Jeno jek pódzieta i z bliska poślypsiacie to zmniarkujecie, co i front, i krużganki, i środek je ziancy bogato łodmalowany jek buł kedaj, a katolicki barok to nie protestantyzm, coby bziede pokazywoć! Eszcze nie zrobzilim szpacyru kele kościoła w krużgankach, a łuż wybziega niecierzpliwy ksiundz i mózi do naju: "Chodźta, chibko, nie marnotrawmy ciasu (mojygo tyż), zaro sia koncyrt łorganowy noczyno!" Eszcze nie łobaczylim malunków, a łuż noma ajnladunek* na koncyrt dajo. Poszlim, łobaczylim, posłuchalim. Do Bacha, potam Ave Maria, sigurki aniołów na łorganach psianknie tańczyły i sprowdy noma sia to wciórko lejdowało. To eszcze nie koniec. Ksiundz naju zatrzymoł i mózi: łostańta sia eszce psiańć mninut, łopoziam woma geszychte ło tym śwantym mniejscu. Łopoziedzioł ło łonym ziernym, chtórny łobziecoł zrobzić sigurke Matki Boskiyj za łuchronienie łod stracenia bez* krzyżoków i ło łosierach i ło szubzienicy, chtórna łodstaszała psielgrzymów i ło architektach bazyliki. Łopoziedywoł, chibko, z pasją jek ksiundz Robak, lepsiy łod siuły przewodników! Grusek nawet po angielsku zamnieniuł pora słów z naszam gościam.
Bez te długie geszychty, łopozieści w Świantolipce, prazie sia zapóźnilim do Zilczego Szańca, dzie przewodnik łuż na naju czekoł. Po angielsku łopoziedywoł z pasją prazie jek ksiundz ze Śwantolipki. Pokazał noma noziankszy bunkier na śwacie, chtórny mo 20 tysiancy ton (nie ziam cy jenego 0 am nie zaboczuł). Am sia tyż doziedzioł, co ruskie buli w Łolstynie pora dni przed przedarciem sia do bez Twierdze Boyen i zielgie jyziora do Zilczego Szańca.
Zrobziuło sia barzo zimno i padoł śniyg, pojechalim eszcze tylo do Giżycka. Buł taki mróz, że tylo zjedlim ciepły łobziod w Tawernie i pojechalim nazad.
Bez te długie geszychty, łopozieści w Świantolipce, prazie sia zapóźnilim do Zilczego Szańca, dzie przewodnik łuż na naju czekoł. Po angielsku łopoziedywoł z pasją prazie jek ksiundz ze Śwantolipki. Pokazał noma noziankszy bunkier na śwacie, chtórny mo 20 tysiancy ton (nie ziam cy jenego 0 am nie zaboczuł). Am sia tyż doziedzioł, co ruskie buli w Łolstynie pora dni przed przedarciem sia do bez Twierdze Boyen i zielgie jyziora do Zilczego Szańca.
Zrobziuło sia barzo zimno i padoł śniyg, pojechalim eszcze tylo do Giżycka. Buł taki mróz, że tylo zjedlim ciepły łobziod w Tawernie i pojechalim nazad.
--------------------------------------------
Gody- Święta Bożego Narodzenia
Rejzowalim- podróżowaliśmy
Insle- wyspy (brytyjskie)
endlich- wreszcie, w końcu
machlować- kłamać
dycht nie sztymuje- zupełnie nie pasuje
ajnladunek- zaproszenie
bez- przez
środa, 30 listopada 2011
Robota w Łosgrafsie
Kedaj, kedy eszcze szurkam buł, no może nie szurkam, ale nie tak gwołt stary jek dzisioj, tom pracowoł w łolstynskiej drukarni, co sia ŁOZgrafam mnianuje. To buła moja psierwsza robota, zianc siuła tyż am nie zarobziuł. Am słuchoł, co tero tyż lepsiy dlo szurków nie łoddo.
Na robocie w łosgrafsieŁod rena, łod szóstyRobziywam ciajżko na prasieOłtomat zrobziuł sia pustyNiech sia Majster nie jadozi*Zaro cóś sia postaziZaro cajtunek* położy-Tu brok robzić, nie bazić!Robzić brok, a co mnia z tygo?Zarobziwam psianiundzów nie siułaNojde do roboty lepsiy co nowegoBanda złote, a ni grosze ciułał!-------------------------------------jadozić sia- denerwować sięcajtunek- gazeta
niedziela, 13 listopada 2011
Hubertus
Ło psiuntku am opoziedywoł, a tero poziam co sia sprawowało wczoraj. Rychtycznie brok mnia to psisoć, bo w sobote fejrowalim nozianksze śwanto jagerskie w roku, co mnianuje sia Hubertusam.
Łuż ło łósmej z rena trosilim sia wciórcy kele jagerskiej kwatery i po winszowaniu "darz bór" (mój faterek móził zawdy "łam szczelba") na zbziorowe polowanie pojechalim. Buło nàju z trzidziastu abo ziancy, a ołtów to chyba taka moc, co sia zidziało, jekby kożdy jager jechoł som. Potam tylo mniejsca no niych brukowali. Polowalim z sztyry, abo psiańć godzin. Am rychtycznie nie polowoł, jeno naganioł zzierzyna. W nagance buło naju psiańciu i bez sztyry zielgie mnioty mnieliśmy bziec i szpukowoć*. W psierwszym mniocie am łobaczuł łanie- nogowoła* przed naszam psem jagerskim. Z drugiej strony łusłuchoł am flinte- chtoś mierzył do dzika, jeno nie trasiuł. Mózili co sia zapóźniuł ze złożeniem, a dzik buł chibki. Drugi mniot buł ziancy przikry jek psierszy, bo buły bagna, przikre góry, dychtowne* i kujące młodniki. Łuż nà poczuntku mnielim pecha, bo bez te dychtowne młodniki poszlim niedychtownie, a psies przegoniuł zzierzyne w drugo strone i znogowała mierdzy* noma i sia tamoj za noma bazili. Drugi mniot tyż "pokojowy"... Kolejne mnioty buły łuż dla nàju szczajśliwe. Am zmniarkowoł wataha dzików i jager Artur rychtycznie trasiuł jenego. Za to dorodne trofeum- samca dzika, sto psiańdziesiont kilo Artur buł mnianowany królam polowania. Łostatni mniot mnioł nogorsze olsy, bagna, jeno mnielim szczajście co latoś* sucho i psiankna jesień. I fejn co yśmy sia nie zgubzili w łónam lesie, bo ło takie nieszczajście ajnfach. I tu padł drugi dzik, zianc Hubertus noma latoś nie poskąpsiuł.
Przyszed cias na punkt kulminacyjny śwanta- rychtyczno bziesiada z łogniskam, wosztami, bzigosam, barszczam, kuchami, faworkami i sznapucho (gorzałko), bo jager ło suchej gambzi godoć ni bańdzie. I rychtycznie, jek sia brać łoziecka do trunków dobrała to gawędom nie buło końca.
Jedan grusek łopoziedywoł jek łu Węgrów na polowaniu buli. Tamoj moc zajóncy, jeno taka sroga moc, co przikro nie trosić w żodnego. Ale jek Poloki doziedzieli sia, co za zajónca brok doć 35 ojro to sia jeno doczynkowali*, co by jenego nie trosić. Aż sia Węgrzy dziwowali, co z Poloków takie pudlorze só.
Jedan grusek łopoziedywoł jek łu Węgrów na polowaniu buli. Tamoj moc zajóncy, jeno taka sroga moc, co przikro nie trosić w żodnego. Ale jek Poloki doziedzieli sia, co za zajónca brok doć 35 ojro to sia jeno doczynkowali*, co by jenego nie trosić. Aż sia Węgrzy dziwowali, co z Poloków takie pudlorze só.
-----------------------------------------
trosić- trafić, spotkać
szpukowoć- straszyć, szeleścić
nogować- uciekać
dychtowne- gęste
mierdzy- między
latoś- tego roku
woszty- kiełbasy
doczynkowali- trudzili się
Śwanto Niepodległości
W Pyràch fejrowali* Śwantygo Marcina. Wciórcy tamoj sia zajadali rogalami, co przyrychtowali* roz nà rok, tylo z łokazji tygo dnia. Am sia nasłuchoł jekie to fest śwanto , jeno som tamoj ni razu buł i ziancy woma ło niam nie poziam. Nà weekend buł am nazad nà Warniji. Równak* tyż dla familiji przyziozłem jenego rogala marcińskiego i Jagermajstra. Trunek tan kupsiuł am jekam buł w Rajchu tydziań tamu. Z takimi fejnkostami i z tym co sia na te pora dni rychtowało nie buło mnia żol, com sia nie łostoł w Pyrach. A działo sia sprowdy siuła.
W psiuntek jadenastygo nowembra fejrowalim niepodległość Polski, jeno ziedzieć brok, bo Warnija, i Mazury tyż polskie sia łostały dopsiero 22 januara 1945 roku, kedy Ruskie nàju "wyzwoliły z łokrutnych szponów ostprojzów". Sprowdy to jo nie ziam czy przy takim "wyzwalaniu" i regerowaniu* bez* komunistów nie lepsiy by było jekby sia Warnija w łónych ostprojzach łostała. Bez* niych to rychtycznej, downej Warniji i Warnijoków łuż ni łoddo. Tero jesteśwam jek reszta Korony i sia łuczywam tej ijstej* polskiej historii, a zaboczywam ło nàszy warnijskiej barzo ciykawej geszychcie. Równak* kontanty am buł z łolstinskiego fejrowania polskiej niepodległości. Buło ciykawsze, jek zawdy, bo na mniejskie sztrosy wybziegła prazie rychtyczna Husaria na kóniach i przemaszerowoła łod Katedry do Placu Solidarności.
-----------------------------------------
fejrować- obchodzić, swiętować
rychtować- przygotowywać
równak- jednak, mimo to
regerować- rządzić
bez- przez
tej ijstej- tej samej
sprawować się- dziać się
Subskrybuj:
Posty (Atom)